Chwil kilka z życia zimorodka.
W okresie rykowiska, podążając szlakami jeleni, kątem oka spostrzegłem przelatującego bardzo szybko, niebiesko-pomarańczowego małego ptaka. Nie byłem pewien czy to co zauważyłem było tym czego się domyślałem.
Następne kilka dni poświęciłem na przechadzanie się po terenie i szukaniem ptaka. Po trzech dniach wreszcie go dojrzałem, i aby go nie spłoszyć, obserwowałem z dużej odległości – to był zimorodek.
Pomimo trwającego rykowiska postanowiłem poświęcić mu trochę czasu, przyjrzeć się bliżej i zlokalizować jego tereny łowieckie. Zaznaczę, że jest to nie lada wyzwanie, ponieważ ptaki te żerują w trudnym dla człowieka terenie, nad rzekami i innymi zbiornikami wodnymi, gdzie mają dostęp do małych rybek. Istotny jest również fakt, że ptaki te są pod ścisłą ochroną i nie wolno ich nadmiernie niepokoić.
Po około dwutygodniowej obserwacji udało mi się zlokalizować miejsca najczęściej odwiedzanych lokalizacji, na których ptak ten poluje i posila się złapanymi rybkami.
Spotkania z zimorodkiem trwały około miesiąca. W każdej wolnej chwili jechałem popatrzeć jak ptak ten poluje, odpoczywa, przegania inne ptaki ze swego rewiru, a czasami siedzi obok mnie i pozuje jak model, wyczuwając moją zamaskowaną postać.
Błękitna strzała – tak potocznie nazywa się zimorodka, ze względu na sposób i szybkość w jaki porusza się ten niesamowity ptak. Nie udało mi się nigdy sfotografować samego momentu polowania, ale mam nadzieję, że ptak ten jeszcze mi kiedyś na to pozwoli.
Ze względu na to, iż para zimorodków występuje na naszym terenie przez cały rok, mam nadzieję na następne zdjęcia i z pewnością będę zdawał kolejne relacje z życia tych małych niebiesko-pomarańczowych „strzał”.
Autor tekstu i zdjęć:
Dariusz Ratajczyk







